sobota, 7 września 2013

Nivea lip butter caramel VS. Korres lip butter jasmine #2

Hej,

dziś na pierwszy ogień walka dwóch maseł do ust. Do nierównej walki stają dwa masełka: Nivea oraz Korres. Wydawać by się mogło, że Korres, który kosztuje ok. 5 razy więcej co Nivea wygra z miejsca. Jaki jest wynik, okaże się za chwilę ;-)



Przyznam szczerze, że kupiłam ten produkt dopiero po przeczytaniu licznych pozytywnych opinii. I niestety zakochałam się! Jeszcze nie miałam tak fajnego balsamu do ust! Masełko pachnie bardzo delikatnie, wystarczy odrobina żeby posmarować usta, tak jak zapewnia producent  - intensywnie nawilża przez długi czas. Mogę się nim "malować" non stop :-) Daje fajny efekt na ustach - lekko się błyszczą i wyglądają na zadbane. Jest zamknięte w fajnym, metalowym pudełeczku. Niestety jego dizajn z czasem się ściera, ale nie zmienia to absolutnie mojego zdania o tym fenomenalnym kosmetyku. Plusem jest jeszcze cena i dostępność. 

Czy probowałyście już innych wersji ? Najbardziej ciekawa jestem malinowej...

Skład:
  • Cera Microcristallina, Paraffinum Liquidum, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Butyrospermum Parkii Butter, Ricinus Communis Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Aqua, Glycerin, Glyceryl Glucoside, BHT, Linalool, Aroma, CI 77891, CI 77492
Cena:
8-9 zł

Ocena: 
5/5 (ideał!)

Teraz pora na rywala - masełko Korres:


Ten produkt nabyłam w ubiegłym roku, wtedy jeszcze nie znałam Nivea ;-) Sama nie wiem czym się kierowałam kupując ten dziwny kosmetyk, który nie jest żadnym odkryciem roku czy zbierającym same pochlebne opinie naprawiaczem do ust. Znając siebie, na pewno zauroczyło mnie pudełeczko ;-) Niestety poza cudownym, prostym opakowaniem i naturalnym składem, masło nie ma innych zalet. Za cenę 45 zł spodziewałam się czegoś, co będzie przynajmniej długo trzymało się na ustach i porządnie nawilżało. Po 5 minutach nie ma śladu! Jest jeszcze jeden bardzo irytujący minus, który nie pozwala mi wykorzystać tego produktu do końca. Mianowicie, jaśminowa wersja zbiera się w kącikach ust i tworzy bardzo brzydki efekt. Przy stosowaniu Nivea czy innych masełek/błyszczyków do pielęgnacji nie zauważyłam takiego działania.
Za tą cenę spodziewałam się czegoś innego...

Skład:
Polybutene, Trimethylolpropane Triisostearate, Hydrogenated Polydecene, Hydroxystearic Acid, Polyethylene, Stearalkonium Hectorite, Propylene Carbonate, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Sucrose Tetrastearate Triacetate, Mica, Jasminum Grandiflorum Flower Wax, Tocopherol, Aroma (Flavor), Ascorbyl Palmitate, Oryza Sativa Cera (Oryza Sativa (Rice) Bran Wax), Butyrospermum Parkii (Shea Butter) Extract, Linalool, CI 77891 (Titanium Dioxide), CI 77491 (Iron Oxides), CI 77492 (Iron Oxides), CI 77499 (Iron Oxides), CI 15850 (Red 7 Lake)

Cena: 
45 zł

Ocena:
2/5 (plus za zapach i skład)


29 komentarzy:

  1. Lubię takie porównawcze recenzje czytać :)
    Przyznam szczerze, że żadnego z tych produktów nie miałam, ale na robiące furorę masełko Nivea czaję się od dawna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje ! :-) Nivea jest super, jak bedziesz miala okazje je kupic, to nie zastanawiaj sie :-)

      Usuń
  2. Uwielbiam masełko nivea mam waniliowe i pachnie jak ciastko napoleonka <3 mam ochotę wypróbować jeszcze malinowe:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba też się skuszę na to masełko nivea. :) A może rzeczywiście malinowe?

    OdpowiedzUsuń
  4. na mojej zakupowej liście jest to masełko nivea :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie znam tych masełek, ogolnie nie przepadam za czym kolwiek na ustach , a moje ustanawet nie upominają sie o to . czasami nakladam maski też na usta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mialam tak samo jak ty, myslalam, ze Korres to zmieni, ale niestety, dalej chodzilam z "golymi" ustami. Ale Nivea chce sie ciagle nakladac na usta! :-)

      Usuń
  6. odstrasza Cię skład w kosmetykach KMS ? W większości z kosmetyków które ja miałam skład jest bardzo dobry, a dodatkowo jako , że są to kosmetyki fryzjerskie-profesjonalne steżenie procentowe składników aktywnych dużo wyższe niż w kosmetykach, nawet naturalnych... też bardzo lubię kosmetyki naturalne, ale uwazam, że wszystko musi być z wyczuciem...aby nie dać się zwariować wszystkiemu co naturalne.. Nie koniecznie wszystko co naturalne jest to dobre, tylko o negatywnej stronie raczej sie nie mówi ;)... albo mozna trafić na kosmetyk oznaczony naturalnym a w rzeczywistości skład jego może pozostawiac dużo do zyczenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam sie z Toba, kosmetyki KMS sa bardzo profesjonalne, sluza do stylizacji, nie wymagam wiec od nich zeby nie zawieraly parabenow, silikonow, SLS ;-) sama uzywam odzywki Toni&Guy, z troche nizszej polki niz KMS i bardzo ja sobie chwale. Tak, jak pisalam wczesniej - szkoda, ze KMS nie sa troche tansze, bo z checia bym je wyprobowala :-)

      Usuń
  7. ja akurt posiadam wersje malinowa maselka nivea :) rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super, tez je bede musiala wyprobowac w koncu ;-)

      Usuń
  8. Uwielbiam karmelowe masło do ust ;) Jestem uzależniona od jego słodkawego zapachu :>

    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam ani jednego ani drugiego masełka ;) Przeszkadza mi w Nivea to BHT w składzie, którego staram się unikać ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam malinową wersję masełka z Nivea, ale nie podzielam Twoich zachwytów. Jak dla mnie, nie ma ono odpowiednich właściwości pielęgnacyjnych, dodatkowo jest różowe i na ustach, w większej ilości wygląda nieco dziwnie. No i lubi się zbierać w nieestetyczne 'ruloniki'. Za to zapach ma całkiem przyjemny :)
    Korresa natomiast lubię, jako firmę, zatem prędzej, czy później pewnie skuszę się i na ten produkt do ust. Tak, czy inaczej, jestem go bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam Nivea balsamiki :) zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja chwilowo mam uraz do drogich rzeczy. Bardzo często zdarzyło mi się kupić lub dostać coś za dość wysoką cenę, a jakość produktu była przeciętna...

    A masełko z Nivea cały czas kusi mnie do kupna :)

    OdpowiedzUsuń
  13. miałam dokładnie to samo masełko z nivei i sprawdziło mi się, jednak przez sposób aplikacji raczej nie jestem fanką takich produktów:)

    OdpowiedzUsuń
  14. nivea chodzi za mną już od dłuższego czasu ;P
    Myślę, że nie w końcu i ja sie na nie skuszę

    OdpowiedzUsuń
  15. Do tej pory używałam różnych balsamów i miodków, ale chętnie spróbuję masełka(pierwszy raz się z nim spotkałam u Ciebie:):)

    OdpowiedzUsuń
  16. Masełka NIVEA mam aż 2, malinowe i vaniliowe z macadamią ;) ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Też mam waniliowe :-) całkiem niedawno były w promocyjnej cenie w Biedronkach :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie przepadam za produktami do ust nakładanymi palcem

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetna recenzja :) Uwilebiam Nivea lip butter <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam jeszcze okazji przetestować Nivea. Brzmi zachęcająco! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetna recenzja!
    Ja osobiście wolę kremy i balsamy Nivea :)

    Zapraszam do mnie:
    recenzowniamimi.blogspot.com

    Obserwujemy? :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja nie lubię takich produktów ze względu na niehigieniczne opakowanie ;p

    OdpowiedzUsuń